Lepszy będzie pies rasowy czy mieszaniec? A jeśli rasowy, to jaką rasę psa wybrać? Gdzie szukać? Skąd nie brać? Kiedy już w głowie pojawi się myśl o tym, żeby powiększyć rodzinę o czworonoga, podobnym pytaniom może nie być końca. Spróbuję trochę ułatwić wam zadanie.
Już na starcie macie u mnie duży plusik za to, że w ogóle zadaliście sobie to pytanie. Chyba że jedyne kryterium, które was interesuje, to wygląd. Wtedy cofam pochwałę. Wygląd jest tu najmniej istotny. Nawet gorzej – bardzo często to właśnie przez niego zaczynają się problemy.
Od razu wyjaśniam, o co mi chodzi. Sporo osób przy wyborze psa kieruje się modą i właśnie urodą jakiejś rasy. Tak do domów niedoświadczonych właścicieli trafiają np.
I tak wybór psa podyktowany słodkim pyszczkiem czy tym, że sąsiad ma takiego, skutkuje zrozpaczonymi telefonami do behawiorystów albo podrzucaniem psiaków do schroniska. A można było tego uniknąć…
Potrzebujesz pomocy przy wyborze psa dla siebie? Odezwij się, pomogę – klik.
Najpierw zadaj sobie kilka pytań:
Najlepiej wypisz sobie to wszystko na kartce, żeby mieć jako takie pojęcie o tym, jakiego psa właściwie szukasz. W dalszej kolejności możesz zastanowić się, czy masz cierpliwość do tego, żeby psa regularnie szczotkować, trymować i wykonywać inne zabiegi pielęgnacyjne. A jeśli nie, to wykreśl od razu wszystkie psy długowłose i te, które muszą z innych powodów korzystać z usług groomera.
I na tym etapie wiemy już co nieco o wyglądzie twojego psa marzeń. Czas zawęzić kryteria.
Na pytanie, czy wybrać psa rasowego, czy mieszańca, odpowiedź może być tylko jedna: to zależy. Adopcja psiaków ze schroniska jest świetnym rozwiązaniem, bo są to zwierzęta, które nie mają domu. A to oznacza, że są tylko jednymi z wielu w danej placówce i mimo najlepszych chęci, pracownicy nie mogą im poświęcić zbyt dużo czasu. Większość swojego życia spędzają więc w niewielkich boksach, obserwując świat przez kraty. I właściwie żadna z podstawowych psich potrzeb nie jest u nich zaspokajana. Jeśli chcesz adoptować psa ze schroniska – SUPER! Koniecznie jednak najpierw pogadaj z pracownikami i dowiedz się, jaki jest zwierzak, który skradł ci serce. I wtedy wróć do poprzedniego paragrafu. Tego z najważniejszymi kryteriami. Sierściuch się w nie wpasowuje? Doskonały wybór, możecie jechać do domu!
Adopcja psa z fundacji bardzo często oznacza, że masz do czynienia z psami rasowymi lub w typie rasy. Oczywiście nie w każdej fundacji, bo są takie, do których trafiają miksy, ale część skupia się tylko na wybranej „rodzinie”, np. na bokserach, cane corso czy amstaffach. Często są to psiaki mieszkające w domach tymczasowych, więc część ich potrzeb (o ile nie wszystkie) jest zaspokajana. Opiekunowie wiedzą z kolei, jaki dany pies jest: czy ma problemy z reaktywnością na spacerach, czy akceptuje dzieci, inne psy, jak reaguje na koty. Wzięcie psa z fundacji to też bardzo dobre rozwiązanie.
A jeśli jednak rasowy i koniecznie chcesz za niego zapłacić? Żeby był słodkim szczeniaczkiem, wybranym przez ciebie samodzielnie z całego miotu? Jasne, to też dobra decyzja, ALE. Jedynym słusznym miejscem, gdzie można szukać takich czworonogów, są hodowle FCI. Tylko i wyłącznie. Nie tylko dlatego, że jedynie tam dostaniesz rodowód, bo wiadomo, nie każdemu na nim zależy. Najważniejszy powód jest taki, że rasowe psy są podatne na różne choroby, które albo skracają im życie (jak choroby serca czy nowotwory) albo im je poważnie utrudniają (choćby za krótkie nosy u buldogów francuskich czy wypadające oczy u mopsów) albo oznaczają kosmiczne wydatki u weterynarza (trzecia powieka, rzęsy drugorzędowe itp.). Hodowle FCI dążą do eliminacji takich wad – psy chore po prostu nie są dalej krzyżowane, czyli nie mają dzieci z tymi samymi schorzeniami.
Oddzielna sprawa to już odwołanie do sumienia: hodowle bez rodowodu to często fabryki psów w typie rasy, w których dzieją się koszmarne rzeczy. Z przebywaniem szczeniaków we własnych odchodach i obok zwłok rodzeństwa włącznie. Nie wspierajmy takich rzeczy, proszę. Jeśli chcesz wybrać psa dla siebie, to na pewno nie z takiego miejsca.
I ostatnia kwestia: wiek. Podobnie jak w sprawie pochodzenia, tutaj też jedyną słuszną odpowiedzią jest: to zależy. Szczeniaki są niezapisaną tablicą, którą przynajmniej częściowo można zapisać (wychować) na swój sposób (ale tylko częściowo, bo kłaniają się jeszcze geny, wrodzone cechy charakteru czy socjalizacja w pierwszych tygodniach życia). „Wada” szczeniaka? To dzieciak, a później nastolatek i oznacza to mniej więcej to samo, co przy ludzkich młodzikach. Taki pies jest szalony, nieokrzesany, psotny, zdarza mu się niszczyć, gryźć, załatwia się w domu i upłynie jeszcze sporo czasu, zanim naprawdę się ze sobą zgracie.
Dorosły pies jest już odchowany, więc prawdopodobnie nie będzie załatwiać się w domu, niszczyć, zachowywać się jak rozwydrzone dziecko. Jest szansa, że będzie miał opanowane jakieś komendy i zasadniczo powinien być względnie stabilny emocjonalnie (choć wiele zależy od tego, skąd się wziął i co go do tej pory spotykało). Z dorosłym psem, wbrew mitom, da się zbudować cudowną więź, zupełnie jakby był u ciebie od maleńkości. Da się go też nauczyć nowych zasad, komend itp.
Starszy pies prawdopodobnie będzie spokojniejszy niż młodsi przedstawiciele gatunku. Będzie mieć mniejsze potrzeby spacerowe i ruchowe, raczej nie powinien niszczyć czy robić innych psikusów charakterystycznych dla dzieciaków. Psi senior też może nauczyć się zasad panujących w twoim domu i pokochać cię całym sercem. W dodatku biorąc takiego staruszka, wiesz, że dzięki tobie będzie miał szczęśliwy schyłek życia, zamiast oglądać świat przez schroniskowe kraty.
Jakiego psa byś nie wybrał, pewne jest, że będziesz dla niego całym światem. I że będzie to fajny pies. Ważne więc jest tylko to, żebyś to ty był dla niego tym idealnym, najlepiej dobranym właścicielem. Wybierz mądrze 💚
A jeśli już będziesz mieć psa i stwierdzisz, że jest nieznośny, koniecznie przeczytaj ten wpis.
Nie spamuję! Przeczytaj moją politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.
Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą i spam, żeby potwierdzić subskrypcję. To już ostatni krok.
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *
Komentarz *
Nazwa *
Adres e-mail *
Witryna internetowa
Zapamiętaj moje dane w tej przeglądarce podczas pisania kolejnych komentarzy.
Chcę dostawać darmowy newsletter.
Dodaj komentarz
Δ