Pies bokser i krowy – zdjęcie psa lub sytuacji z życia z psami

Spacer dekompresyjny – co to, po co i właściwie jak?

Jeśli obserwujesz fanpage Fajnego Pieska na Facebooku, to wiesz, że często piszę o spacerze dekompresyjnym. W samych superlatywach. Do tej pory były to jednak tylko krótkie posty, jedynie muskające temat. Czas go rozwinąć. Poniżej znajdziecie wszystkie istotne informacje na temat spaceru dekompresyjnego i jego zalet dla psa.

Na czym polega spacer dekompresyjny?

Pojęcie spaceru dekompresyjnego jest stosunkowo nowe. Nie do końca wiadomo też, kto jest autorem tego pojęcia, choć najczęściej mówi się, że była to Sarah Stremming (miała użyć tego terminu w swoim podcaście Cog-Dog Radio.

Taki spacer ma na celu „spuszczenie” ciśnienia z psa, a często również ze sfrustrowanego właściciela, a jego zasady są banalnie proste: potrzebujemy tylko ciszy, spokoju, samotności i braku pośpiechu.

A tak to wygląda w praktyce:

https://www.facebook.com/reel/3872770636299698

Dla jakich psów jest spacer dekompresyjny?

W zasadzie nie ma psa, któremu od czasu do czasu nie przydałby się taki właśnie luźny spacer, ale grupą szczególnie doceniającą taką formę spędzania czasu są psy lękowe i reaktywne. Spacer dekompresyjny ma dla nich właściwości terapeutyczne. Podczas jego trwania nie muszą stale odbierać intensywnych bodźców z otoczenia, rozglądać się i… walczyć o przetrwanie w miejskiej dżungli. Żadnych wyskakujących na nie ryczących samochodów, wyjących jak ogary piekieł radiowozów policyjnych czy śmiertelnie groźnych rozszczekanych yorków. No i zero pędzących rowerów, hulajnóg elektrycznych czy piszczących dzieci. Po prostu drzewa, trawa, wiatr we włosach (no, sierści) i możliwość zajmowania się typowymi psimi sprawami (do których na co dzień za bardzo nie mają głowy).

W przypadku psów reaktywnych i lękowych polecam spacery dekompresyjne przynajmniej dwa razy w tygodniu. To też wielka ulga dla przewodnika, który nie musi mieć oczu dookoła głowy, tylko może przez te kilkadziesiąt minut po prostu cieszyć się z miłego spędzania czasu ze swoim ukochanym psem.

Najważniejsze zasady spaceru dekompresyjnego

Kluczowe przymiotniki określające spacer dekompresyjny już znacie. Spokojny, powolny, cichy… Czas na garść (prostych) zasad:

  • na spacer dekompresyjny wybieramy dzicz (pola, łąki, lasy). Możemy tam dojechać z psem samochodem spod domu i od razu ruszyć w przyrodę
  • jeśli pies jest ładnie odwoływalny i nie goni zwierzyny, można puścić stwora luzem. Nie spełnia tych warunków? Świetnie sprawdzi się 20-metrowa linka paracord
  • ten spacer jest dla PSA! Jeśli chce przez pięć minut obwąchiwać jeden krzaczek, niechaj tak będzie. Co chwilę zmienia strony i kierunki? Jego święte prawo. To taki spacer, na którym pies nic nie musi. Ma po prostu być psem i się z tego cieszyć
  • snujemy się w tempie zwierzaka, a nie pędzimy z zegarkiem w ręku
  • po wszystkim dajemy psu w spokoju odpoczywać. Jest duża szansa, że padnie, choć przecież wcale nie biegał jak szalony

Mniej więcej taki widok zobaczycie, wracając ze spaceru do domu:

A jak powinny wyglądać wasze spacery na co dzień? Wszystko, co warto wiedzieć, przeczytacie tutaj.

O, cześć 🐾
Miło Cię poznać
!

Zostaw swojego maila poniżej, żeby dołączyć do teamu Fajnego Pieska. Czyli dostawać darmowe treści, informacje o przedpremierach i potężne zniżki ❤️

Nie spamuję! Przeczytaj moją politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *